Ta strona używa plików Cookies. Proszę zapoznać się z celem ich używania i możliwościami zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Polityka prywatności

Londyn

17 października 2016 | 22:29
Pierwsza sesja która powstała w Londynie i na której nie padał deszcz :) Pojechałyśmy z Olą z zamiarem zrobienia duuużego materiału na bloga, ale jak to bywa w Londynie na nic nigdy nie ma czasu. Pierwsza część mojego wyjazdu była przeznaczona na naukę i spędziłam bardzo intensywne 3 dni. Obejrzałam inspirujące pokazy oraz nowości ze świata fryzjerskiego. Ci, którzy obserwują mnie na snapie mieli możliwość uczestniczyć w tej przygodzie wspólnie ze mną. Dzień w dzień biegaliśmy od pokazu do pokazu, moja głowa gotowała się od nadmiaru informacji i od obrazków, które musiałam kodować. Od rana do wieczora byliśmy poza domem, w ciągłym biegu i stresie, że nie zdążymy. Było naprawdę intensywnie i jestem wykończona, ale za każdym razem odliczam miesiące i tygodnie do tego wydarzenia. Teraz mam czas wolny i po pierwsze zamierzam odpocząć. Nie chcę się już nigdzie spieszyć, chcę się wyspać, a później zrobić trochę zdjęć :) Zrobiłam też już "małe" zakupy i całkiem możliwe, że nagram dla Was haul :) Mam nadzieję, ze u Was wszystko dobrze i, że pogoda w Polsce nie jest najgorsza. U mnie praktycznie codziennie świeci słońce, poza momentami kiedy Ola wyciąga aparat, ponieważ wtedy zawsze przywołuje deszcz :)))) Okulary- Pull&Bear Bluza- Topshop Spodnie-Topshop Buty- Mango Plecak- Zara Zdjęcia Aleksandra Szymczak
Czytaj więcej

Coldplay- Sparks

29 września 2016 | 20:34
Kapelusz- Bershka Sweter- Pull&Bear Spodnie- H&M Płaszcz- H&M Top- Pull&Bear Okulary- Miu Miu Buty- Mango
Czytaj więcej

Sara Sayed- The Earth Got Round

25 września 2016 | 20:44
Sprawdzam tylko kiedy się mną znudzicie :) hehe Ostatnio z Olą i Karoliną ruszyłysmy mocno do przodu ze wszystkimi zaległymi projektami. Robimy zdjęcia, kręcimy materiały i montujemy. Mimo, że Karolina mieszka daleko od nas nie przeszkadza nam to w codziennej pracy i świetnie się ze sobą dogadujemy. Mam nadzieję, że to co ostatnio widzicie u mnie Wam się podoba, bo staramy się jak możemy by prezentowane treści miały coraz wyższy poziom.  Wrócę jak często ostatnio do kanału na youtubie.. Pierwszy filmik nagrałam 3-4 lata temu? Na Waszą prośbę, katowaliście mnie non stop żebym pomogła Wam w pielęgnacji włosów, żebym nagrała włosowy filmik. Z początku nie myślałam, że to będzie aż takie trudne. Stawiasz kamerę i nagrywasz, zero stresu. Nic bardziej mylnego. Nagrywałam jeden filmik przez tydzień i nie byłam w stanie sklecić ani jednego słowa. Byłam zdenerwowana bardziej niż na jakimkolwiek egzaminie wcześniej. Tylko dlaczego? Przecież to Ty i Twoja kamera.. Jednak bardzo trudno gadać do siebie i ciężko się z tym oswoić. Nie nagrywałam długi czas, ale wciąż o tym myślałam i obiecywałam sobie, że w końcu wyjdę ze swojej strefy komfortu i pozbędę się bariery, żeby po prostu mówić. Być sobą i mówić :) W dużej mierze pomógł mi w tym snapchat, oswoiłam się z kamerą, ze swoim głosem, z tym, że muszę mówić do siebie. Nie było to wcale takie trudne.. na snapchacie przeżywałam emocje, śmiałam się, bywałam wściekła i nie raz zdarzyło mi się uronić łzę. W dużej mierze pomogła mi też praca w telewizji. Odpalają kamery, mówią akcja i cisza na planie a Ty startujesz i wcielasz się w rolę jak najmniej zestresowanego człowieka :)  Pierwszy filmik nagrałam ciagiem będąc sama w domu, powiedziałam albo teraz albo nigdy i udało się :) Pierwsze koty za płoty jak to mówią, ale było to 3 lata temu :)  Po tak długim czasie wróciłam do nagrywania i przerażała mnie tylko jedna myśl. O czym do cholery ja będę nagrywać. Nie będę mieć pomysłów. A jak to wygląda w praktyce? Razem z dziewczynami mamy tyle tematów, że zastanawiamy się tylko co nagrać i dodać jako pierwsze. Nie ma momentu przestoju, chyba że jest to związane z moją pracą. Non stop działamy, a ja w końcu mam czyste sumienie i chodzę spać szczęśliwa, że w końcu zajęłam się czymś o czym myślałam od 3 lat ale brakowało mi zespołu? Może odwagi, może pewności siebie, a może po prostu się bałam, że nie będę w stanie zrobić nic ciekawego?  Ze zdjęciami miałam zawsze łatwiej, znam się na tym, w przeciwieństwie do filmu.  Nawet nie wiecie jak przeżywam każdy nowy filmik, jakie towarzyszą mi emocje przy czytaniu komentarzy i jak bardzo się cieszę, że doceniacie nas za treść i za jakość. Bardzo mi miło i dziękuję za każdy piękny komentarz. To budujące mieć takich wspaniałych ludzi obok, którzy pomimo zepsutego świata są z Tobą i znając Cię jedynie przez ekran są tak bardzo cudowni i oddani.  Dobro wraca, ja zawsze dostawałam po dupie a teraz mam Was i oczywiście dużo innych wspaniałości za które jestem bardzo wdzięczna.  Dziękuję.  NOWY FILMIK KLIK Okulary- Topshop Koszulka- H&M Kurtka- Bershka Spodnie- Zara Koszula- Primark Buty- Adidas Choker- ASOS Włosy- Kamila Cetera/ Maniewski Zdjęcia  Aleksandra Szymczak
Czytaj więcej

Martin Felix Kaczmarski & Alex Arcoleo- Need Something

24 września 2016 | 17:41
Korzystając z okazji, że jestem chora dodaję w końcu post, który został przygotowany jakiś czas temu.  U mnie jak zwykle bardzo intensywnie, tak bardzo, że aż się chyba z tego wszystkiego pochorowałam. Marzyłam o tym, żeby poleżeć w łóżku, ale kiedy jest się tak słabym nawet łóżko nie wygląda tak kolorowo. Przede mną mnóstwo wyjazdów zarówno służbowych jak i prywatnych, więc będzie bardzo intensywnie i ciekawie. Mam nadzieję, że uda się stworzyć fajny materiał i że będziecie mogli to wszystko przeżywać wspólnie ze mną. Pierwszym wyjazdem, który odbędzie się już za tydzień będzie Sycylia. To wyjazd typowo służbowy, czeka mnie trochę szkoleń i pokazów, ale mam nadzieję, że Maciek, z którym lecę zrobi mi kilka fajnych zdjęć :) O vloga się nie martię, ponieważ on jest piewszy do nagrywania i wygłupiania się przed kamerą :) Następny wyjazdem jest Londyn, na który zabieram Olę, więc piękne zdjęcia gwarantowane :) Później Malediwy, w końcu będę mogła spędzić czas tylko z chłopakiem, z czego cieszę się niesamowicie. W takim miejscu na pewno zapomnimy o całym świecie i będziemy mogli w końcu spędzić czas tylko ze sobą. Jeszcze po drodze pominęłam Irlandię, tyle tego jest że sama się już gubię. Jedziemy z Olą głównie popracować nad blogiem i kanałem na youtubie. Spędzimy tam aż tydzień, więc będziemy mieć czas na odpoczynek i na pracę. Mam nadzieję, że pogoda nam dopisze :) I ostatnim wyjazdem na zakończenie roku będzie wyjazd do Stanów :) Juuuuupiii!!!! :) Znowu odwiedzę LA i ulubioną plażę w Venice. Może zahaczymy o Nowy York.. Spędzę tam aż 3 tygodnie i kiedy tylko o tym pomyślę to buzia mi się cieszy. Stany śnią mi się niemal codziennie i mam ciary na całym ciele kiedy tylko pomyślę, że będą chodzić uliczkami LA. Jedyny minus jest taki, że to będzie już drugi mój wyjazd do USA i znowu bez chłopaka, ale może następnym razem uda się polecieć razem :)  To koniec moich planów wyjazdowych na ten rok. Jedno jest pewne.. przestanę Was zanudzać na snapchacie wiecznymi fryzurami hehe :)  Na koniec zachęcam Was do obejrzenia mojego ostatniego filmiku  KLIK TUTAJ A już wieczorem kolejny filmik :) Bardzo dziękuję za wszystkie przepiękne komentarze :)  Zachęcam też do wzięcia udziału w konkursie w którym do wygrania jest metamorfoza, którą przeprowadzę wspólnie z Maćkiem Maniewskim :)   KLIK KONKURS Sweter- H&M Spodnie- Zara Płaszcz- Zara Buty- Adidas NMD_R1 W Okulary- Pull&Bear Zdjęcia-  Aleksandra Szymczak
Czytaj więcej

Lola Marsh- You're mine

03 września 2016 | 17:38
Kochani przede mną jutrzejszy pokaz. Trzymajcie kciuki za mnie i za całą ekipę.  Będzie bardzo intensywnie, ale mam nadzieję, że nagram coś dla Was na snapie :) Buziaki .... a ja jadę już na przygotowania Miłego dnia :* Koszula- Mango Spodnie- H&M Buty- Gucci Okulary- Chanel Torebka- Chanel Czapka- ASOS Zdjęcia Aleksandra Szymczak
Czytaj więcej

Autograf- Dream

01 września 2016 | 22:19
Przede mną bardzo intensywny okres, czeka mnie mnóstwo pracy i wyjazdów związanych z moją profesją. To co mnie czeka przez najbliższe miesiące to istny szał.. pokazy, sesje zdjęciowe, mnóstwo szkoleń, nauki, wprowadzanie nowości, praca w tv.. To wszystko wiąże się z ogromnym stresem i jeszce mniejszą ilością wolnego czasu (czy da się mieć jeszce mniej?) więc mam cichą nadzieję, że wszystkie włosy mi nie wypadną z nerwów. U mnie na co dzień jest nie mniej intensywnie. Praca od świtu do nocy na pełnych obrotach, w tym niedzielne szkolenia... Chyba już zawsze tak będzie wyglądać moje życie. Zero czasu dla siebie, więc w przyszłym roku muszę planować więcej wolnego, by móc złapać oddech i choćby mieć czas na babskie pierdoły jak zrobienie paznokci :) Do tego dochodzą jeszcze codzienne ćwiczenia. Psychicznie czuję się doskonale. Uzależniłam się od siłowni od pozytywnej energii, którą mam po skończonym treningu, ale moje ciało mówi dosyć. Postanowiłam odrobinę zwolnić i w weekendy będę odpuszczać siłownię. Widzę ogromne postępy, z dnia na dzień coraz lepiej się ze sobą czuję. Jestem szczęśliwa, że udało mi się dojść tak daleko. W ciągu 4 miesięcy miałam tylko 7 dni wolnych bez siłowni, więc czas na małe zmiany :) Teraz będę ćwiczyć 3 x siłowo + 2 x cardio i 2 dni wolne. Mam nadzieję, że w dalszym ciągu będę się trzymać mojej diety, bo na razie idzie mi doskonale :) Miłego wieczoru :* Kapelusz- second hand Koszulka- Bershka Spodnie- Bershka Buty- Kenzo Okulary- Chanel Zdjęcia- Aleksandra Szymczak
Czytaj więcej